Don uśmiechnął się po raz pierwszy, od kiedy przyszłam. A potem roześmiał się głośno. Jego matka weszła do pokoju, gdy tak leżał, chichocząc. Spojrzała na niego zdumiona.

– Co się stało?

Powiedziałam, by spytała Dona, bo ja już muszę iść. Następnie wyszłam z pokoju, wdzięczna za duchową pomoc, jaką otrzymałam. Byłam pewna, że obawy Dona nie powrócą. Pop będzie na niego czekał na granicy i zapewni go, że przybywa do Nieba.

Strach Dona jest zupełnie normalny. Spotkałam wielu ludzi, którzy myślą, że z powodu swych ludzkich ułomności będą przeklęci. Ta bzdura bierze się z dezinformacji lub indoktrynacji.

Znam dziesiątki ludzi, którzy regularnie chodzą do kościoła – „tak na wszelki wypadek”, by nie zostali wyklęci, gdyby tego nie robili. Wielu z nich to niewierzący, a tylko niektórzy znajdują w kościele spokój.

Nie każdy, kto się boi Piekła, otrzyma kojącą wiadomość z tamtej strony. Don zasłużył na prawo do wysłuchania wiadomości od ukochanego dziadka. Niektórzy uwalniają się od strachu, czytając o doświadczeniach innych ludzi, takich jak Don. Inni natychmiast po śmierci dowiadują się, że ich obawy były bezpodstawne.

Pamiętajcie, że „piekłem na ziemi” może być życie w strachu, gdy obawiamy się, że zostaniemy przeklęci. Eliminując strach, możemy żyć szczęśliwiej i bardziej produktywnie.

Leave a Reply