Dlaczego tyle kobiet podczas tego teoretycznie radosnego okresu musi odczuwać nudności, zmęczenie, głód i zawroty głowy? Z przeprowadzonej ankiety wynika, że 89% ciężarnych uskarża się na „poranne” mdłości (które mogą trwać i cały dzień), a 15% przyszłych matek odczuwa je przez cały okres ciąży. Niektórym wydaje się, że jest to perwersyjna cena za samo zajście w ciążę albo coś w rodzaju kosmicznego zadośćuczynienia za grzech pierworodny. Badania naukowe mówią jednak o bardziej przyziemnych przyczynach. Mimo że takie objawy sugerują istnienie jakiejś choroby, studia doświadczalne i teoretyczne wskazują, że są one skutkiem działań zarodka zmierzających do zapewnienia zdrowej ciąży.

Jedna z nawybitniej szych uczonych na świecie zajmujących się tą dziedziną uważa, że nieprzyjemne skutki uboczne ciąży są częścią strategii magazynowania energii przez organizm. Kirstin Uvnas-Moberg, lekarz endokrynolog w Instytucie Karolińska w Sztokholmie, po dziesięcioletnich badaniach nad hormonami trawiennymi i czterech ciążach, uznała, że powinna połączyć oba obszary wiedzy.

Zaczęła od przyjrzenia się najbardziej oczywistemu faktowi związanemu z ciężarnymi kobietami, to jest ich przybieraniu na wadze. Przyrost wagi jest częściowo związany z wagą rosnącego płodu, ale aż około jednej trzeciej może stanowić matczyny tłuszcz. Jeśli się spojrzy na ten problem od strony ewolucji naturalnej, tycie ciężarnych kobiet i innych samic ssaków ma sens. Rosnące dziecko potrzebuje nieprzerwanych dostaw energii i składników odżywczych, a kobiety nie zawsze miały (a często jeszcze i dziś wiele nie ma) żywność pod ręką jak w supermarkecie czy barze z hamburgerami. Nagromadzone zapasy matczynego tłuszczu są zatem podstawowym magazynem, z którego dziecko może czerpać. Po porodzie mogą one stanowić część stale dostarczanej energii potrzebnej do karmienia piersią.

Czy kobiety w ciąży tyją dlatego, że więcej jedzą? Czy może zwiększone zapasy tłuszczu są skutkiem zmian zachodzących w hormonach trawiennych, a zatem w żołądkowo- -jelitowej przemianie materii? Uvnas-Moberg stwierdziła, że jedzenie większych ilości pokarmu jest po części odpowiedzialne za przyrost wagi, zwłaszcza w drugiej połowie ciąży. Ale zauważyła również, że większość kobiet zaczyna tyć już w pierwszych miesiącach ciąży, mimo że wiele z nich odczuwa wtedy mdłości i je niewiele (a sam zarodek jeszcze prawie nic nie waży). Niedawno Uvnas-Moberg i inni naukowcy ustalili, że przyrost wagi jest istotnie częściowo związany ze zmianami zachodzącymi w metabolizmie, z którymi wiążą się też nudności, zmęczenie i głód.

Aby to zrozumieć, trzeba przede wszystkim dowiedzieć się, jaką rolę odgrywają hormony w procesie trawienia. Podczas jedzenia żołądek rozciąga się i wykrywa zmiany w kwasowości i obecność składników odżywczych. Jest to znak dla organizmu, żeby uwolnił hormony i inne cząsteczki sygnalizujące do żołądka, jelit i strumienia krwi. Niektóre z tych sygnałów uruchamiają enzymy, które rozdrabniają jedzenie do natychmiastowego użycia: inne zajmują się magazynowaniem środków odżywczych.

Leave a Reply