Nie wszystkie skutki uboczne funkcjonowania hormonów w czasie ciąży są tak złe. Badania wykazują, że z jakiegoś powodu prawdopodobieństwo poronienia u ciężarnych, które nigdy nie mają mdłości, jest dwa do trzech razy większe niż u pozostałych kobiet. Niektórzy uczeni uważają jednak, że magazynowanie dodatkowej energii nie jest jedynym czynnikiem zmniejszającym ryzyko poronienia u kobiet cierpiących z powodu porannych mdłości. Są oni zdania, że skręcający się żołądek daje jeszcze inne korzyści.

Żywność gnijąca lub zawierająca toksyny ma zazwyczaj silny odrażający zapach. Jedna z teorii na Lemat porannych mdłości głosi, że skłaniają one kobietę do jedzenia łagodnych pokarmów, a zrażają do tych, które mogłyby zaszkodzić rozwijającemu się zarodkowi. Wymioty są najczęstsze w pierwszym trymestrze, ponieważ wtedy kształtują się najważniejsze narządy i kończyny dziecka. Zatem poranne mdłości stanowią korzystne przystosowanie organizmu, wykształcone w trakcie selekcji ewolucyjnej.

Inna teoria mówi, że poranne nudności zmuszają kobietę do urozmaicania diety. Pokarm, który zawsze wywołuje mdłości, w niedługim czasie może naprawdę wywołać wymioty. Kiedy do tego dochodzi, kobieta musi rozejrzeć się za innym jedzeniem, dzięki czemu zapewnia sobie różnorodne witaminy i sole mineralne niezbędne do rozwoju zarodka.

Teorie te wcale nie muszą się nawzajem wykluczać. Mdłości mogły wziąć się z tego, że przynoszą liczne korzyści: pomagają w magazynowaniu energii, ułatwiają utrzymanie zrównoważonej diety i jednocześnie chronią zarodek przed toksynami. Większą zagadką niż rola, jaką odgrywają podczas ciąży, jest to, dlaczego niektórym kobietom jest niedobrze, a innym nie. Co więcej, ta sama kobieta może się czuć fatalnie podczas jednej ciąży, a doskonale podczas następnej. Dlaczego zwierzęta nie mają mdłości, skoro są one korzystne dla wszystkich ssaków? Na te pytania naukowcy nie znają jeszcze odpowiedzi.

Leave a Reply