Wyszedł z pokoju, by napić się kawy. Lois odeszła właśnie wtedy, gdy wyszedł. Tom wiedział o tym, zanim wrócił do pokoju. Później powiedział, że nigdy wcześniej nie czuł takiego spokoju jak wtedy, gdy wszedł do pokoju i spojrzał na Lois. W tamtej chwili był pewien, że ona jest naprawdę w lepszym miejscu.

Ważną częścią procesu przejścia jest uporządkowanie życia fizycznego. Wielu ludzi nie może przejść do świata duchowego, czuje bowiem, że na Ziemi ma jeszcze wiele nie dokończonych spraw.

Matka mojej przyjaciółki Beth przez osiem miesięcy leżała całkowicie sparaliżowana. Nie mogła poruszać się ani mówić. Potrafiła jedynie sporadycznie otwierać i zamykać oczy. Odwiedziłam ją i usiadłam przy jej łóżku. Trzymając jej dłoń, byłam dogłębnie poruszona jej wibracjami. Chociaż wyglądała, jakby odpoczywała, była bardzo zmartwiona swymi nie uporządkowanymi sprawami osobistymi. Matka Beth była kobietą głęboko wierzącą i nie bała się życia po śmierci. Przy różnych okazjach rozmawiałyśmy o wspólnej nam wierze. Wiedząc, jaką była odpowiedzialną osobą, jasno rozumiałam, że nie może odejść, póki jej sprawy osobiste nie zostaną załatwione. Niestety Beth nie chciała rozmawiać o ostatniej woli swej matki.

– Nie chcę o tym rozmawiać. To niewłaściwe! – ucięła krótko.

– Beth, siedziałam przy łóżku twojej matki. Czuję, że cierpi, bo pragnie, by jej sprawy zostały uporządkowane. Nie chcę cię martwić, ale nie mam wyboru i muszę ci powiedzieć o moich spostrzeżeniach. Znamy się od dawna, więc bardzo dobrze rozumiem twoją matkę, ty zaś wierzysz w moje zdolności jako medium. Pozwól mi pomóc sobie, a tym samym pomóc twojej matce.

Beth znalazła klucz od zamykanej kasetki i wyjęła z niego testament. Znajdowały się w nim bardzo szczegółowe wskazówki matki w sprawie prowadzenia posiadłości. Pewne sprawy należało załatwić natychmiast. Gdy tylko zajęto się wszystkim, matka Beth odeszła we śnie.

Jeśli jest to możliwe, upewnijcie się, że wasze sprawy osobiste są uporządkowane, a także sprawdźcie, czy sprawy bliskich wam ludzi są prowadzone jak należy.

Bądźcie uprzejmi, ale bezpośredni wobec ludzi umierających. Pomóżcie uporządkować ich sprawy. Rozmawiajcie z nimi i pytajcie, jak chcieliby, by pokierować ich sprawami. Nie czekajcie aż będzie tak późno, że chory nie będzie mógł racjonalnie myśleć. Kiedy fizyczne obowiązki są spełnione, możemy spokojnie zajmować się sprawami duszy i odejść w poczuciu większego spokoju.

Leave a Reply