Lawrence zastanowił się przez chwilę, a potem przemówił. – Należałoby prześledzić motywy jego postępowania. Czy Harry pił i w ten sposób miał zamiar odebrać sobie życie, czy po prostu nie potrafił przestać?

– Nie powiedział, że zamierza się zapić na śmierć, ale wiedział, że ostrzeżenia lekarza są poważne oraz to, że żyłby dłużej, gdyby przestał pić. To tak jak z diabetykiem, który wciąż je cukier, choć wie, że to go zabija. Niepokoi mnie ostrzeżenie lekarza. Wielu ludzi nie otrzyma czegoś takiego. Harry szanował swego lekarza i ufał mu. Nie jest łatwo przestać pić lub używać cukru, ale życie Harry’ego zostałoby przedłużone, gdyby zmienił swe zachowanie.

– To nie jest zachowanie samobójcze, a jedynie samodestrukcyjne. Istnieje wielka różnica między nimi. Wielu ludzi ma samodestrukcyjne nawyki, takie jak przejadanie się, palenie lub nadmierne picie, które mogą skrócić ich życie. Tego rodzaju uzależnienia biorą się z braku samokontroli, a nie z pragnienia śmierci. Muszą zostać pokonane teraz lub w przyszłym życiu. Człowiek często kopie sobie grób własnymi pragnieniami i apetytem. – Lawrence zamilkł.

Czyż to nie jest prawda? Myślałam o ludziach, którzy odeszli z powodu raka, ataku serca, marskości wątroby i innych chorób będących rezultatem działania używek. Moja przyjaciółka Liza opłakiwała śmierć matki, która zmarła z powodu palenia papierosów. Wszyscy usiłowali powstrzymać tę kobietę, ale nie mogli. Liza nazwała śmierć matki samobójstwem, ale wcale niekoniecznie tak musiało być. Ta kobieta nie chciała umrzeć i nie zamierzała nikogo zranić. Ona po prostu nie miała siły rzucić palenia.

Wspomnę też o Garym, który zmarł w wieku trzydziestu lat z powodu ataku serca, gdy pewnej nocy na przyjęciu sięgnął jednocześnie po alkohol i narkotyki. Nigdy przedtem nie miał kłopotów z sercem. I znów ludzie nazwali to samobójstwem, skoro jednak nie zrobił tego, by specjalnie zakończyć swe życie, to tak naprawdę była to tragedia, a nie samobójstwo.

Leave a Reply