Pierwszy miesiąc po zapłodnieniu – połączeniu plemnika z jajeczkiem – jest okresem niesłychanej aktywności rozwijającego się zarodka. Jeśli się spojrzy na niego z punktu widzenia rozwoju, widać wyraźnie, że te pierwsze cztery tygodnie dzielą się na połowę: przez pierwsze dwa pozornie nic się nie dzieje, a przez dwa kolejne wszystko nabiera oszałamiającego tempa. W ciągu dwóch pierwszych tygodni trudno jest nawet wyodrębnić coś, co można by uznać za zarodek. Mimo że na poziomie komórkowym zachodzi dużo zmian, zarodek i otaczająca go tkanka (nazywane czasem preembrionem) wyglądają jak zbita masa niezróżnicowanych komórek. Po dwóch następnych tygodniach zarodek jest już wyraźnie widoczny i odróżnialny, formują się kończyny i główne narządy.

Podczas pierwszego tygodnia po poczęciu zapłodnione jajo zaczyna się dzielić wykładniczo, najpierw na dwie komórki, potem cztery, osiem, szesnaście i tak dalej. Pod koniec tego tygodnia staje się wklęsłą kulą kilkuset komórek, z nabrzmiałą masą komórek po jednej stronie, która to masa stanie się później zarodkiem i płodem.

To na tym etapie albo nawet trochę wcześniej, powstają identyczne (albo inaczej monozygotyczne) bliźnięta. W mniej więcej jednej czwartej procenta wszystkich urodzeń cały kłębek komórek lub masa wewnętrznych komórek dzieli się i wytwarza dwa embriony. Przyczyny tego procesu nie są znane. Wiadomo jednak, że wskaźnik urodzeń identycznych bliźniąt jest taki sam we wszystkich grupach etnicznych na całym świecie. Z kolei, bliźnięta dwujajowe występują częściej w niektórych grapach i rodzinach. Rodzą się one wówczas, gdy jednocześnie dwa jaja są wydalone, zapłodnione i zagnieżdżają się w macicy.

Podczas piątego czy szóstego dnia pierwszego tygodnia zarodek implantuje się w ściance macicy. Do tej pory kłębek komórek nie zwiększa wcale swych rozmiarów, bo mimo że dzielił się wielokrotnie, wykorzystywał do tego materiał, z którego jest zbudowany i każda komórka dzieli sprawiedliwie spuściznę pomiędzy potomstwo. W rezultacie przez cały ten czas preembrion jest nie grubszy niż kartka papieru, to jest około 0,14 mm.

Podczas drugiego tygodnia tkanka, która stanie się łożyskiem, zaczyna nawiązywać kontakt z krwią matki. Z tą chwilą zarodek będzie mógł wreszcie otrzymywać więcej pokarmu umożliwiającego mu budowę tkanek i wzrost. Do tej pory pozostaje jednak płaską tarczą z komórek wciśniętych pomiędzy dwa worki wypełnione płynami (woreczkiem żółtkowym i mniejszym workiem owodniowym: zob. rozdział 3). W tym okresie woreczek żółtkowy zaczyna produkować krew. Będzie on służył dziecku jako fabryka krwinek dopóty, dopóki wątroba, śledziona, a następnie szpik kostny nie będą w stanie przejąć tej funkcji.

Leave a Reply