Małe dzieci chowają się pod kołdrą, trzęsąc się ze strachu, że z powodu swych niewinnych kłamstw znajdą się w domu Szatana. Jest to tragiczne nieporozumienie. Należy je nauczać, jak odróżniać dobro od zła, ale strach nie jest odpowiednim nauczycielem.

Przez wieki zmieniały się powody pójścia do Piekła. W różnych momentach dziejowych jedzenie mięsa w piątek, pójście bez kapelusza do kościoła albo rozwód (bez względu na powód) bywały biletem do Piekła. W miarę zmian społecznych zmieniają się też powody skazania na wieczne potępienie.

Pewien mój miły klient uważał, że grzechem jest latać w piątek. Okazało się, że to naprawdę martwiło jego matkę. Nie chciałam okazywać braku szacunku wobec jego matki lub jego wiary, toteż powiedziałam mu, że źle jest czynić cokolwiek, co jest przeciwne jego

– 114 wierze. My wszyscy musimy żyć w zgodzie ze sobą. Bardzo współczułam temu klientowi. Wszystko mu się pomieszało i naprawdę już nie wiedział, w co wierzy. Od dziecka powtarzano mu, że coś jest grzeszne, a to sprawiało, że teraz cierpiał. Tak naprawdę była to reakcja na indoktrynację, ale musiał to pogodzić z własnym systemem wiary. Przemyślenie wszelkich zasad postępowania, które wydawały mu się bzdurne, było testem, jakiemu został poddany na drodze rozwoju duszy. Nie powinien postępować pod presją strachu. Ten typ motywacji może spowodować depresję i złość.

Leave a Reply