Przyniesiono obiad, a nasza rozmowa przybrała lżejszy ton. Lawrence opowiedział mi więcej o swoim przyjacielu, lekarzu we Francji, który pracuje cały czas nad środkami przeciwbólowymi, mniej toksycznymi niż obecnie dostępne. Lawrence ma wiele szacunku dla tego francuskiego przyjaciela.

Skończyliśmy obiad i zamówiliśmy kawę. Spytałam kelnerkę, Arlene, dlaczego to miejsce nazywa się Rudy Lis. Wyjaśniła, że podchodzą tu rude lisy. Chciałam się dowiedzieć, czy są niebezpieczne.

– Zazwyczaj nie, ale w zeszłym roku mieliśmy tu kilka chorych na wściekliznę. Jeden z lisów złapał portmonetkę wprost z dłoni pewnej kobiety, gdy ta szła do samochodu. Te lisy są zazwyczaj bardzo płochliwe. Wiedzieliśmy, że coś jest nie tak, gdy zmieniły swe zachowanie i nagle stały się śmiałe i zaczęły podchodzić zupełnie blisko.

Kelnerka odeszła, kręcąc głową. Lawrence roześmiał się, ale podkreślił mądrość zawartą w tej historii, – Pomyśl tylko, iłu problemów dałoby się uniknąć, gdybyśmy zauważyli, kiedy zmienia się normalne zachowanie człowieka.

Na chwilę wróciliśmy do tematu samobójstwa. Rozmawialiśmy o tym, że często (choć nie zawsze) zachowanie człowieka zmienia się, gdy myśli on o samobójstwie. Nie wszystkim samobójstwom udałoby się zapobiec, ale niektórych można by uniknąć, gdybyśmy się uważniej przyglądali zachowaniu ludzi wokół nas. Jeśli ktoś nie może spać, często płacze bez powodu, albo traci wagę, nie odchudzając się, należy go skierować do dobrego lekarza. Osoba w ciężkiej depresji nie zawsze jest w stanie zadzwonić po pomoc. Można powiedzieć, że mamy szczęście, jeśli uda nam się odwieść kogoś od samobójstwa, a tym samym uratujemy go od cierpienia w pustce świata duchowego.

Leave a Reply