Wszyscy tęsknimy za ukochanymi osobami i chcielibyśmy, nadal byli z nami na Ziemi. Nam wszystkim jest się trud- pożegnać, nawet wtedy, gdy wiemy, że to nie na zawsze. Przeświadczenie, że nie ma śmierci – a jedynie zmiana staci – sprawi, że trudno będzie bardzo długo zostawać w żałobie. Można to porównać z nie ntrolowanym szlochem, dlatego że jakiś przyjaciel st bardzo długo na wakacjach,

Dar jasnowidzenia pozwolił mi zobaczyć tę drugą ronę i otrzymywać wiadomości od osób, które odeszły, to pomogło mi oraz innym ludziom zrozumieć proces zechodzenia. Mój dar sprawił, że nie boję się stanąć obliczu śmierci, ale nawet ten szczególny dar nie roni mnie przed odczuwaniem ludzkich emocji.

Moje życie zostało bardzo wzbogacone dzięki tym, órzy już odeszli. Pamięć o ich życiu jest mi zawsze iska. Dzięki ich obecności świat, który opuścili, jest szym miejscem. Staram się swym życiem wnieść wkład ich zasług. Kiedy odchodzą przyjaciele, zachowuję tak, jak chciałabym, by inni zachowywali się, gdy to odejdę. Płaczę, bo tęsknię za nimi, a potem pozwalam odejść. To komplement, jeśli ktoś za nami tęskni, bo nacza to, że znacząco wpłynęliśmy na życie innych, atomiast zmartwiłoby mnie, gdyby ktoś tracił czas nergię, opłakując moją nieśmiertelność.

Służba innym ludziom jest wspaniałym środkiem ukojenie żałoby. Fizycznie nie możemy przywrócić tyc za którymi tęsknimy, natomiast pomagając inny możemy przysłużyć się ich pamięci. Fakt, że sami nad żyjemy, nie oznacza, iż jesteśmy nielojalni wobec tyc którzy odeszli. Żyjąc, możemy być wierni pamięci tyc których kochaliśmy.

Śmierć to rozstanie na pewien czas. Znów się połącz z tymi, których kochamy. Musimy wciąż pamięt o ukochanych ludziach, jednocześnie pragnąc żyć. Każ chwila na Ziemi niesie możliwość pomocy komuś.

Leave a Reply