Czemu właściwie służy mały pionowy rowek pomiędzy górną wargą a nosem? Prawda jest taka, że rowek ten, nazywany bruzdą nosowo-wargową, nie pełni żadnej funkcji, jest artefaktem, zmarszczką pozostałą z okresu formowania się twarzy. Postawanie twarzy jest ciekawym tematem badań, raz dlatego, że każdy wie, jak wygląda twarz, a dwa – że trudno sobie wyobrazić, jak coś tak złożonego wzięło się z paru fałd skóry.

Najbardziej fascynujące zmiany w procesie powstawania twarzy zaczynają się koło 26 dnia, przy końcu czwartego tygodnia, i trwają do końca trzeciego miesiąca, kiedy zarodek staje się płodem. Twarz bierze początek z szeregu fałd, czterech plis zwanych łukami, porozdzielanych bruzdami. (U zarodków ryb z bardzo podobnych bruzd powstaną skrzela, a u ludzi – czoło, górna i dolna szczęka, uszy i narządy w gardle). Najpierw luki te wyglądają niezbyt ciekawie, jak sterta naleśników, ale to właśnie ona dała początek takim pięknościom jak Helena Trojańska czy Sean Connery. Pierwszym rozpoznawalnym elementem, który się pojawia, jest prymitywne oko (już o nim mówiliśmy) i zakręcona poduszeczka komórek wokół dwóch dziurek, które staną się nozdrzami.

W trakcie piątego tygodnia poduszeczki te zaczynają schodzić do pierwszego łuku. W tym czasie końce trzeciego i czwartego luku zaczynają się fałdować i marszczyć tworząc małe bruzdki, a kropki oczu zaokrąglają się i robią coraz bardziej podobne do gałek ocznych. W szóstym i siódmym tygodniu poduszeczki otaczające łuk nosa poszerzają się i tworzą usta. Porowkowane i pomarszczone końce trzeciego i czwartego łuku, pozostawione w tyle przez szybko dzielące się komórki na przedzie twarzy, zajmują pozycje jako proto-uszy.

W ósmym tygodniu w naleśnikach można już rozpoznać twarz dziecka. Zaokrąglone poduszeczki zamieniły się w nosek, oczy przesunęły się do przodu i zbliżyły do siebie, a uszy usadowiły po obu stronach głowy.

Kiedy proces fałdowania i scalania się jest już zakończony, niewiele zostaje po oryginalnych fałdach. Szczypanki i zakładki na tkankach wygładziły się bez śladu. Ale artefakty są cały czas widoczne nawet w twarzach dorosłych. Na miejsca, w których niegdyś były fałdy, wskazuje wybrzuszona skóra wokół nozdrzy, otwory ust, uszu i nosa oraz właśnie bruzda nosowo-wargowa.

Artefakty te lepiej widać na pyszczku kocim. Obrączki wokół nozdrzy wyraźnie rozdziela cały czas pionowa szczeli- na. Pierwszy łuk nie zrósł się idealnie z nosem i od ust do nosa biegnie pionowy rowek. U niektórych ludzi – zdarza się to mniej więcej u 1 osobnika na 1000 – fałda ta nie zarasta i tworzy zajęczą wargę (a wewnątrz jamy ustnej rozszczep podniebienia).

Leave a Reply