W laboratorium Neda Kalina w Uniwersytecie Wisconsin ciężarne szczury poddaje się poważnym stresom. Kalin i jego współpracownicy odkryli, że ciężarne szczury reagują na stres tak samo jak wszystkie inne szczury (i ludzie), to znaczy podwyższa im się poziom adrenaliny, a przemiana materii nastawia się na zmobilizowanie energii koniecznej do ucieczki lub walki. Wytwarzają wtedy również większe ilości hormonów, zwanych glukokortykoidami. Są to hormony sterydowe, o których wiadomo, że mogą wpływać na zmianę zachowania genów. W czasie długotrwałego stresu krążące w organizmie hormony stresu mogą zmienić uzwojenia nerwów w mózgu i sprawić, że dany osobnik będzie znacznie bardziej podatny na inne stresy.

Nowością odkrytą przez Kalina było to, że stres matki wpływa nie tylko na jej reakcje, ale także na reakcje jej dzieci. Skutki te trwają jeszcze po porodzie. Kalin stwierdził, że młode samic poddawanych różnego rodzaju stresom w okresie ciąży znacznie silniej reagowały na stresy po urodzeniu i mniej chętnie podejmowały zabawy z innymi. Co więcej, ta podwyższona reakcja na stres utrzymywała się u nich także, gdy dorastały.

Kalin podejrzewa, że to glukokortykoidy, czyli hormony stresu, są odpowiedzialne za nerwowość i pobudliwość małych szczurków. Hormony sterydowe prawdopodobnie zmieniają środowisko, milieu, w którym rozwijające się neurony podejmują decyzje. Kiedy mózg przechodzi kolejne stadia rozwojowe w łonie matki, hormony stresu prawdopodobnie wpływają na to, jak komórki reagują na pobudzanie oraz dają przewagę selekcji obwodów związanych ze stresem. Kiedy te stresowe obwody i wiązania raz powstaną, nie przestają funkcjonować i w wieku dorosłym.

Mimo że wiadomość ta jest przygnębiająca, badania nad tym problemem są na tyle nowe, że nie wiadomo, czy stosują się też do ludzi. Ale jest też pewien jaśniejszy punkt. Stres matki wywierał wpływ na potomstwo tylko wtedy, gdy nie miała ona żadnej kontroli nad tym, jak i kiedy powstawał.

Kiedy samica panowała w jakimś stopniu nad stresem, urodzone małe czuły się doskonale. „Ten fakt sugerowałby, że możemy być w stanie podjąć interwencję konieczną do zablokowania tego wpływu – mówi Kalin. – Może uda nam się nauczyć ludzi strategii lepszego radzenia sobie ze stresem i poczucia, że jednak mogą go choć trochę kontrolować”.

Leave a Reply