Już w młodości po raz pierwszy doświadczyłam, co to jest potęga myśli. Pozostało mi to na całe życie. Przez pewien czas pojawiało się przede mną wszystko, czego zapragnęłam. Najdrobniejsze rzeczy, takie jak notes czy portmonetka, pojawiały się, gdy tylko o nich pomyślałam. Pamiętam, że pewnego dnia pomyślałam tak: „Muszę iść i kupić sobie nowy notes”. Kiedy wyszłam z domu, zobaczyłam, że obok drzwi wejściowych leży nowy notes, jeszcze w foliowym opakowaniu. Początkowo wszystko wyglądało na dziwny zbieg okoliczności, niczym się więc nie przejmowałam. Kiedy jednak coś takiego wydarzyło się dziesięciokrotnie, naprawdę zaczęłam się „przyglądać” swemu myśleniu. Zauważyłam, że jeśli przez pewien czas myślę o czymś, dana rzecz się pokazuje. Źle się działo, wiedziałam bowiem, że formy myślowe powstały po to, by dane rzeczy zostały mi przyniesione.

Nie miałam zamiaru nadużywać tej mocy, wszystko działo się samo. Ponieważ posiadam dar psychiczny, moje wzorce myślowe są bardziej intensywne niż u innych ludzi, dlatego uważniej niż inni ludzie muszę obserwować swój proces myślenia.

Dzięki dyscyplinie nauczyłam się kontrolować mój proces myślenia. Już nie powstrzymuję żadnej myśli po to, by coś dostać. Staram się robić wszystko, co w mojej mocy, by myśleć pozytywnie, produktywnie i uprzejmie. To sprawia, że wszystko, co jest moje, przychodzi do mnie w sposób naturalny. Myśli mają wielką moc sprawczą. Są drogą do wolności.

Leave a Reply